Cham, buc, prostak, wulgarna maszynka do krojenia, agresor, no po prostu bez pały nie podchodź!

Cham, buc, prostak, wulgarna maszynka do krojenia, agresor, no po prostu bez pały nie podchodź!

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Cham, buc, prostak, wulgarna maszynka do krojenia, agresor, no po prostu bez pały nie podchodź! Taki oto obraz kucharza czy szefa kuchni rysuje się po przeczytaniu książek Anthonego Bourdain’a i naszej polskiej kalki Gastro Banda Jakuba Milszewskiegi i Kamila Sadkowskiego. Mam wrażenie, że zostały one napisane aby utrwalać stereotypy i grać na publice szukającej aferki…

Nie wiem jak wy ale ja potrafię się wypowiedzieć w kilku zdaniach bez ukwiecenia ich słowami typu ‚k…’ i o dziwo jestem kucharzem. Kucharz też człowiek! Nie jesteśmy neandertalczykami, którzy chodzą z kamienną maczugą po restauracji warcząc na klientów i wyzywając współpracowników i przy okazji Bogu ducha winnego kurczaka czekającego na desce. Mamy głowy, zazwyczaj twardo osadzone na karku i potrafimy nimi pracować w efektywny sposób pomimo 14 godzin na nogach.

Aby pracować efektywnie trzeba być skupionym i wyciszonym, a atmosfera opisana w Gastro Bandzie raczej sprzyja nerwicy, w porywach do choroby dwubiegunowej. Gastronomia rządzi się swoimi prawami ale nie prawami mafii, gdzie wielki boss podcina gardło za rozgotowany makaron – choć tutaj akurat autor miał rację, w Polsce często je się rozgotowany makaron, okropną paćkę… Wracając do wątku, jeśli spotkancie takich krzykliwych kuchcików na swojej drodze, omijajcie ich szerokim łukiem, bo raczej nic dobrego nie zaprezentują ani sobą, ani daniem.

Gastro banda choć łatwo się ją czyta i gładko przechodzi strona po stronie, to pozostawiła duży niesmak i atmosferę ‚aferki’ za każdym rogiem albo raczej pod każdym talerzem. Najlepsze restauracje świata np Fat Duck są ostoją spokoju i skupienia, w których pracują ludzie z pasją, od których na pewno nie usłyszysz soczystych przekleństw czy uniesionego głosu. Fat Duck nie jest odosobnionym przypadkiem ale idealnym kulinarnym rajem. Sam Bourdain to przyznał, że nie wszystkie miejsca są tak roztrzęsione, a te stoickie dają lepsze wyniki smakowe. Teraz zastanówcie się które knajpy serwują dobre jedzenie, które mają otwarte kuchnie i pokazują co ‚w trawie piszczy’, a w których po otrzmaniu talerza masz mieszane uczucia.

Czy macie jakieś inne okołokulinarne książki do polecenia? Chętnie przeczytam coś nowego. Dajcie znać w komentarzach.

Wszystkie moje przepisy znajdziesz na stronie www.oucekitchen.com, na Facebooku ciekawostki i aktualności, a na Instagram dużo zdjęć i inspiracji.

5 komentarzy

  1. ~Roksana · 16 stycznia 2017 Odpowiedz

    też chętnie poczytam !

Odpowiedz na „~DominikaAnuluj komentarz


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×