Jak zakonserwować drewnianą deskę do krojenia/How to properly take care of a wood cutting board

Jak zakonserwować drewnianą deskę do krojenia/How to properly take care of a wood cutting board

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

noz1Deski do krojenia są dla mnie tym samym, czym buty dla mojej Żony…nigdy za wiele:)

Jeśli chcesz kupić deskę, kup najlepszą na jaką Cię stać, dbaj o nią dobrze, a Twoje wnuki będą się nią jeszcze cieszyły. Nie kupuj tanich cienkich i małych deseczek, one nadają się do podawania potraw, lub ewentualnie do użycia jako podstawka :) to samo ze szklanymi, które tępią noże, ślizgają się i co najwyżej to palec możesz sobie uciąć…

Najbardziej lubię są duże, ciężkie i grube dechy, które są stabilne i solidne. Nie wiem jakie marki, ja swoją ulubioną kupiłem w TKmax, mają dobre przeceny, a produkty kuchenne są świetnej jakości. Ale marzy mi się taka okrągła deska wycięta z przekroju drzewa, jeszcze z korą na brzegach. Gruba na jakieś 10 cm…z tym życzeniem muszą sią udać do jakiegoś drwala, bo w sklepie nigdy takich nie widziałem. Znacie jakiegoś drwala? Chętnie przygarnę taki plaster drzewa :)

noz2Cutting boards for me are like shoes for my Wife…never enough :) If you want to get one simply, buy the best wood cutting board you can afford, take care of it, and it is likely that your grandchildren will be using it. Do not buy cheap, thin and small ones, the only purpose it can serve is to use them as plates or as a holder:)

The best are big, heavy and thick boards that are stable and solid. I do not know the brands, but I bought my favourite in TKmax, they have pretty impressive kitchen tools compartment with good quality tools. But still in my dreams there is one cutting board, round one cut from the tree stem with the tree bark still attached. Thick (around 10 cm) and beautiful…but unfortunately this dream must be hold on, because I have never seen one in any shop. Do you guys know any woodcutter? I would adopt a piece of such wood:)

Ja mam 5 drewnianych desek do krojenia i kilka do serwowania jedzenia, ale do surowego mięsa i ryb zawsze używam innych plastykowych desek, takich, które się łatwo czyści. Nie warto igrać z surowizną i bakteriami, które się łatwo roznoszą po kilkudniowym ‚posiedzeniu’ na drewnianej desce…W kuchni musimy być higenicznie czyści, ale przede wszystkim myślący logicznie! Zawsze myjcie ręce przed i po kontakcie z surowym mięsem, ja taką samą zasadę stosuję z deskami.

noz3I have 5 wooden cutting boards and some other for serving the food. But for the raw meat and fish I have separate plastic boards that can be cleaned easily. You do not want to play with raw meat and its bacteria after couple of days…In the kitchen you need to be clean and hygienic, but foremost be smart and logic! Always wash your hands before and after dealing with raw meats, the same applies to boards.

Jak zakonserwować drewnianą deskę do krojenia?/How to take care of your cutting board?

 

parafina

Czyść deskę odrobiną mydła lub płynu do mycia naczyń, opłucz wodą przez chwilę, wytrzyj do sucha ręcznikiem papierowym  i odstaw do wyschnięcia w pozycji poziomej. Aby uniknąć nieprzyjemnego zapachu z deski, co kilka tygodni  wysyp odrobinę gruboziarnistej soli na powierzchnię deski, weź kawałek przekrojonej cytryny i wyczyść pocierając całą deskę. Aby uniknąć wyginania sie deski i aby mogła przetrwać z Tobą lata, raz w miesiącu wetrzyj w nią ciekłą parafinę (można kupić w aptece). Użyj do tego lnianej lub bawełnianej ściereczki. Nigdy, ale to nigdy nie smaruj desek olejem, albo oliwą z oliwek, które jełczeją na powierzchni i są bardzo tłuste, nie zatrzymują też płynów przed przenikaniem do drewna. Po aplikacji parafiny poczekaj, aż deska ją wchłonie, może to wymagać kilkukrotnego nałożenia,  zwłaszcza jeśli tego wcześniej nie robiliście. Gdy deska nasyci się parafiną zetrzyj nadmiar i pozostaw na noc do wyschnięcia i całkowitego wchłonięcia.

noz5

Wash wooden boards with a bit of soap, rinse in hot water for a short time, wipe clean with paper towel, and allow to dry upright. To get rid of the smells: every few weeks generously sprinkle coarse salt over the surface of the board, rub it with a sliced lemon, then rinse well with hot water. If you want your board to last years and be always straight once a month apply a small amount of mineral oil, rubbing with a linen or cotton cloth. Stay away from olive or vegetable oils, as they turn rancid quickly. Reapply until the wood stops absorbing the oil, if you haven’t done it before it might need few applications. Wipe off excess and dry board overnight.

Dbaj o swoją deskę, a odwdzięczy się długimi latami posługi :) Zawsze podklejam też je małymi gumowymi kółkami, aby były jeszcze bardziej stabilne i trzymały się każdej powierzchni.

noz6

Take care of your cutting board so it will serve you years :) I always put small gummy circles, in order to make it even more stable and stick to any surface you place it on.

Zapraszam na mojego fb gdzie znajdziecie więcej inspiracji!

60 komentarzy

  1. ~b · 14 stycznia 2015 Odpowiedz

    po co piszesz po angielsku?

  2. ~Adrian · 14 stycznia 2015 Odpowiedz

    http://www.ilovenature.pl/

    Deskę jakiiej szukasz możesz znaleźć u nich, albo porozmawiać z nimi, aby Ci ją przygotowali :)

  3. ~elizka · 14 stycznia 2015 Odpowiedz

    Ja mam w domu 2 deski i jedna największa ma już dobre 30 lat i nawet nie widać zniszczeń :) może dlatego służy tak długo bo zwykle to mąż zajmuje się gotowaniem zresztą mężczyźni to najlepsi kucharze :)
    http://www.alestrona.net/668/faceci_to_najlepsi_kucharze.html

  4. ~andrzej swiezyna · 14 stycznia 2015 Odpowiedz

    jeśli szukasz okrągłej deski wyciętej z przekroju drzewa, proponuje udanie sie do tartaku , drwal nie pomoże . pień musi być suchy aby nie pękał . w tartaku można sie dogadac, a przede wszystkim wybrać odpowiednie drzewo

  5. ~Andrzej Knap · 14 stycznia 2015 Odpowiedz

    Autor artykułu nie zaznajomił się ze strukturą drewna. Deska z korą czyli ucięta prostopadle do wzrostu drzewa będzie wytrzymałościowo kilkukrotnie słabsza niż ucięta i obrobiona wzdłuż.

    • ouce81_cls · 14 stycznia 2015 Odpowiedz

      niestety nie miaŁem takiej deski i nie wiem czy jest mocniejsza niż słabsza, więc dzięki za informację!

    • ~daro · 14 stycznia 2015 Odpowiedz

      To się trafił specjalista co zgasił gościa.
      Taką deskę z liścistego suchego drewna nie łatwo zmordować.
      Problem jest w czym innym, mianowicie przy suczeniu drewna w klocu dochodzi do spękań.

      • ~marcin · 14 kwietnia 2015 Odpowiedz

        Do tego dochodzi problem kory, która z czasem będzie się odspajać – średnio higieniczne. Można spróbować uniknąć spękań kupując plaster krojony z już wysuszonego bala. Ale po pierwsze znaleźć takowy będzie potwornie trudno, ponieważ proces suszenia trwa bardzo długo, no i sam plaster będzie drogi. Do spękań dochodzi podczas suszenia, jest wynikiem nierównomiernego zachodzenia procesu. Ja bym szukał w egzotykach. Kiedyś szukałem i nawet znalazłem firmę, ale musiałbym kupić cały bal. Nie stać mnie.

    • ~taki jeden · 27 kwietnia 2017 Odpowiedz

      Radzę przemyśleć pomysł drewnianego plastra, ciekawe dlaczego takich nie można kupić? Nie będę się pastwił, użycie drewna w ten sposób gwarantuje kłopoty. Drewno najbardziej chłonie wilgoć wzdłuż włókien.

      • ouce81_cls · 3 maja 2017 Odpowiedz

        dzięki za informację, nie wiedziałem, że może tak się ‚zachowywać’. A takładnie wygląda…

  6. ~Mateusz · 14 stycznia 2015 Odpowiedz

    Hej,
    odnośnie deski z pnia, udaj się do tartaku w którym mają drewno liściaste, pomogą Tobie w tym temacie i to za grosze :)

  7. ~k.gazda · 14 stycznia 2015 Odpowiedz

    jest swietna firma

    swietny czlowiek
    swietne deski
    swietny pan RAFAL BERNATOWICZ

  8. ~Janusz · 14 stycznia 2015 Odpowiedz

    „Oliwa z oliwek” to pleonazm, czyli masło maslane, czyli błąd. A „aplikacja parafiny” (fuj! – dla zwrotu, nie dla parafina) haniebnie pretensjonalne. A można było tak ładnie po polsku „użyć parafiny”

  9. ~Adi B · 14 stycznia 2015 Odpowiedz

    Można też zamiast wydawać kasę na parafinei tracić czas na nasączanie deski raz na jakiś czas wrzucić ja do zmywarki. Ja tak robię. 3 deski, tanie, traktuję juz tak ponad 5 lat i żyją. Pewnie wnuków nie doczekają ale gorąca woda + detergent według mnie zabije więcej bakterii niż mycie mydełkiem różanym i nasączanie.

  10. ~kubao · 14 stycznia 2015 Odpowiedz

    Stolarze od wieków impregnowali drewno olejem lnianym i takim właśnie olejem impregnuję swoją dechę (z drewna bambusowego o konstrukcji jak na zdjęciu w artykule wyżej), taki olej świetnie wnika w strukturę drewna, nie ma żadnej opcji że zjełczeje o ile nie będzie się jej mydlić i notorycznie przemaczać (jełczeją przede wszystkim tłuszcze odzwierzęce, natomiast warstwa oleju lnianego pozostawiona na jakiejś powierzchni po prostu obsycha – przecież farby olejne robi się na bazie takiego oleju, obrazy malowane takimi farbami mają setki lat…) – oczywiście deska taka służy wyłącznie do krojenia wszelakich warzyw, owoców, pieczywa i nie ma kontaktu z trupami (jestem weganem i nie jem trupów)

    • ouce81_cls · 14 stycznia 2015 Odpowiedz

      masz rację, ale przy kontakcie z płynami, warzwami i całą resztą produktów jest trochę gorzej. Olej zwłaszcz z pierwszego tłoczenia nie jest na tyle „gładki” i czysty aby wniknąć w drewno i ochronić je przed namakaniem. A tłuszcze roślinne jełczeją, tzlko wolniej. Dzięki za wyczerpujący komentarz!

  11. ~pizzeriaviola · 14 stycznia 2015 Odpowiedz

    drwal to nie wsztstko, bo drewno trzeba jeszcze obciąć, heblować i wysuszyc

  12. ~antytalent · 14 stycznia 2015 Odpowiedz

    A ja po umyciu – 2x w tygodniu wkładam deskę do mikrofali na 1 – 1,5min.

    • ouce81_cls · 14 stycznia 2015 Odpowiedz

      ooo ciekawe, a napisz mi proszę czemu to przeciwdziała czy pomaga? jak reagują drewniane deski? napisz coś więcej :)

  13. ~Małgorzata Chlebda · 14 stycznia 2015 Odpowiedz

    Fajne informacje :)
    Mam taką deskę, jest gruba i niesamowicie ciężka :)
    Myślisz, że taką formaliną mogłabym posmarować drewniany blat aby dobrze się trzymał?

    • ouce81_cls · 14 stycznia 2015 Odpowiedz

      hmmm nie wiem z czego jest blat zrobiony, poradzilbym sie raczej jakiegos specjalisty, ja tez mam drewniany (sklejany z mniejszych kawalkow drewna) i jest naoliwiany co 6 miesiecy, ale ja dodatkowo raz w miesiacu klade parafine aby nie wymieniac go za chwile :)

  14. ~Roni · 14 stycznia 2015 Odpowiedz

    Nie wydaje mi się, aby spożywanie parafiny było obojętne dla zdrowia. To pochodna ropy naftowej ze szkodliwymi węglowodorami. Nie pijemy na codzień ropy.

    • ouce81_cls · 14 stycznia 2015 Odpowiedz

      Ropa jest zdecydowanym wrogiem jedzenia, pisałem tu o parafinie kosmetycznej, która jest i w kosmetykach i w wielu innych produktach, nic w nadmiarze :) a po posmarowaniu parafiną poczekaj, aż się wchłonie, przetrzyj i przepłucz wodą z płynem i po problemie.

  15. ~kuchcik domowy · 14 stycznia 2015 Odpowiedz

    Jesteś okrutny chcąc uciąć plaster drzewa. Plaster drewna nie budził by sprzeciwów. Przyjętym jest, że drzewo to jest do czasu jego ścięcia, po ścince to jest już tylko drewno.
    Według wielu lepszych i gorszych znawców, deski plastikowe są najmniej higieniczne z powszechnie stosowanych materiałów, ze względu na znaczną porowatość materiału. Stosowanie olejów jadalnych do impregnacji, pomimo zaleceń co najmniej niektórych producentów desek drewnianych, może nie jest doskonałym pomysłem, ale na pewno to jest lepsze niż brak impregnacji, tylko trzeba taki zabieg cyklicznie powtarzać. Deski szklane, chociaż najlepsze dla zachowaniu higieny, mają swoje wady takie jak twardość i kruchość, łatwo stłuc i pokaleczyć się. Wśród desek drewnianych, najtrwalsze winny być klejone krzyżowo min. 3 warstwy i trzeba ograniczać kontakt z wodą do niezbędnych potrzeb oraz pamiętać o łagodnym suszeniu.

  16. ~NOSTRADAMUS · 14 stycznia 2015 Odpowiedz

    A wystarczy mieć deskę dębową i nie ma problemu z bakteriami.

  17. ~michał · 21 stycznia 2015 Odpowiedz

    bardzo ciekawy artykuł. też lubię dobre deski. Po użyciu zawsze przepłukuję ją świeżo zagotowaną wodą. wówczas nie straszny mi żaden przykry zapach :)

  18. ~Michał · 29 kwietnia 2015 Odpowiedz

    A to ciekawe z ta parafiną…nigdy o czyms takim nie słyszałem, zawsze myślałem o jakiś olejach bardziej. lle człowiek o wielu rzeczach nie wie…Duże deski sa fajne gorzej jak się nie ma na nie miejsca…

  19. ~Arkadiusz Kulczycki · 9 czerwca 2015 Odpowiedz

    Dobry temat, ładnie i schludnie oprawiony, gratuluję bloga :)
    A teraz kilka słów do Pań i Panów czepialskich, wchodzicie tutaj czytacie o zabezpieczeniu deski do krojenia, a czepiacie się drobnych błędów, jeśli nawet takie są to nie o to chodzi, a najbardziej rozbawił mnie Pan czepialski „oliwa z oliwek” to pleonazm ha ha ha, widać że Pan nie ma pojęcia co to jest pleonazm otóż oliwa z oliwek, albo oliwa z rzepaku, albo oliwa z czegokolwiek innego to nie masło maślane, drogi Panie, choć nie wiem czy istnieje coś takiego jak oliwa z rzepaku :)
    Tak trzymaj i rób dalej swoje, gratuluję

    • ~Gal · 24 czerwca 2015 Odpowiedz

      To jednak pleonazm :).
      Oliwa to olej wyłącznie z oliwek. Nie istnieje nic takiego jak oliwa z czegoś innego niż oliwki – cała reszta może być tylko nazywana olejem.

      A artykuł całkiem dobry i jeżeli autor pozwoli, to dorzucę kilka słów (głównie w komentarzu do komentarzy):
      - „kloce masarskie” (butcher’s blocks) – bo tak kiedyś były zwane masywne kloce klejone z drewna „na sztorc” są najtrwalszą formą podstaw drewnianych do krojenia, rąbania i tłuczenia mięsa. Deski wspomniane przez autora są po prostu „plasterkiem” takiego kloca i rzeczywiście to najlepsza forma deski kuchennej.
      - małe deski kuchenne z deski ciętej najlepiej promieniowo, nie muszą służyć wyłącznie do podawania, ale są bardzo poręczne w kuchni domowej do krojenia niewielkich ilości – natki, cytryny, chili – mam ich z pięć i są cały czas w ruchu.
      - Parafina ciekła jest rzeczywiście uznawana za optymalny środek konserwujący/izolujący dla desek drewnianych i nie jest „szkodliwą pochodną ropy naftowej” a mieszaniną węglowodorów stosowaną np. w zaparciach – tak, „pijemy ją” jednorazowo w ilości nawet paru łyżek i nas nie zabija. Ciekaw jestem, ilu lat (dziesięcioleci?) trzeba, aby spożyć kilka łyżek parafiny z deski nią zaimpregnowanej ;-).
      - „deski plastikowe” nie są „porowate” – prawidłowo wyprodukowana deska z HDPE ekstrudowanego jest całkowicie nienasiąkliwa i nieporowata.
      - z „trzech warstw” to się klei laminaty – rzeczywiście stabilne wymiarowo, ale absolutnie niekoniecznie na deski kuchenne. Poza tym – nie podoba mi się taka deska ze sklejki.
      - olej lniany – sieciuje miesiącami i w tym czasie pozostawia lepką i dość śmierdzącą powierzchnię. Jak ktoś ma czas, żeby zaolejowaną deskę zostawić na rok do wyschnięcia, może używać oleju lnianego.
      -
      -

  20. ~Violetta Kaczmarek · 7 września 2015 Odpowiedz

    Widzę rzeczowe, konkretne podejście do tematu: deska kuchenna. Szukam fachowej podpowiedzi, która pozwoliłaby mi uratować moją deskę zniszczoną trochę bezmyślnie. Kupiłam deskę dębową. Ostatnia sztuka w sklepie.Myślę sobie nie ofoliowana, wszyscy ją dotykali, więc trzeba ją „odkazić”. Deskę potraktowałam wrzątkiem.Zaszumiało, zapieniło się, i deska zmatowiała, straciła gładkość i połysk, zrobiła się chropowata… Jak można ją uratować? Co mam zrobić?

    • ouce81_cls · 9 września 2015 Odpowiedz

      ~Violetta widze tylko jedno rozwiazanie, przejdz sie do stolarza aby spolerowal (usunal szlifierka) wierzchnia warstwe drewna. Deska jest debowa wiec nie powinno byc z tym problemu.Mozesz tez sprobowac sama papierem scieralnym do drewna, ale to duuuzo zachodu najpierw grubszy a pozniej drobnym papierem…ale to moze byc dosc karkolomne zadanie. Choc powiem Ci, ze Twoja deska zareagowala w dosc dziwny sposob…stolarz powinien poradzic jak wybrnac z tej sytuacji. I pamietaj naoliw ja przed pierwszym krojeniem :)

  21. ~Mich · 3 października 2015 Odpowiedz

    Zastanawia mnie czy znamy właściwości drewna? Drewno jest samo z siebie ANTYSEPTYCZNE. Jakakolwiek jego dezynfekcja jest raczej niewskazana – nie chodzi o mycie deski i utrzymywanie jej w czystości. Plastikowe deski przenoszą znacznie więcej bakterii niż drewniane! Szacun dla ludzi z plastikiem w kuchni… A swoją droga, to mówienie o plastikowej podkładce do krojenia „deska” jest tak samo właściwe jak mówienie „drewniana szyba”… :)

  22. ~Piter · 23 stycznia 2016 Odpowiedz

    Witam
    Temat okrągłej deski jest jeszcze aktualny ? Jak już w paru komentarzach ktoś napomknął nie będzie to na pewno jeden pień. Elementy składowe takiej deski nie mogą być większe niż ok. 4/4 cm. ( a najlepiej mniejsze ) ze względu na problem z naprężeniami poszczególnych zbyt dużych elementów. Drewno jakie należałoby wykorzystać to tarcica sucha max 10% wilgotności w procesie powstawania ( czyli po suszarni) gatunek jesion, dąb, grusza, czereśnia… lub wymieszanie ich co daje piękne kolorystyczne efekty. Jestem hobbystą i czasami wykonuję takie rzeczy dla rodziny i przyjaciół, można zobaczyć parę efektów na moim kanale w YT : ZAPPALNICZKA ( przez dwa „p” ) ( wygląda to jak autoreklama ale na prawdę nie o to mi chodzi ) Kontynuując temat deski jeśli chodzi o grubość to przy okrągłej mozna zaszaleć i machnąć nawet 8/10 cm. Pozdrawiam serdecznie autora i wszystkich pasjonatów drewnianych desek : )

  23. ~Piter · 15 lutego 2016 Odpowiedz

    Witam ponownie, wrzuciłem pewne info w wiadomości na facebook-u, proszę dać znać czy coś z tego będzie, pozdrawiam Zappalniczka : )

  24. ~Marek · 2 marca 2016 Odpowiedz

    Witam. Jeśli chcesz deskę z przekroju drzewa to musisz liczyć sie z tym, ze bedzie pękała… Niestety na drewno wysychajace działają olbrzymie naprężenia. Jestem stolarzem i swoje deski robię właśnie z klejonego drewna, a powierzchnia robocza to przekrój poprzeczny ( tak jak na Twoich zdjęciach)

    • ouce81_cls · 2 marca 2016 Odpowiedz

      Dzieki Marek za profesjonalny komentarz. Widocznie niektore deski – te w programach, są tylko dla oka, a nie do krojenia:)

  25. ~Marek · 3 marca 2016 Odpowiedz

    Wiem jak można zrobić taka deskę. Ale do tego potrzebny stolarz i drwal. Gdybysmial taki plaster drewna to chętnie pomogę zrobić z niego deskę, które nie pęknie. Szkoda, ze zdjeć nie można wrzucać bo właśnie skończyłem moja deskę robić i zaimpregnowalem ją parafina :)

  26. ~Anna · 18 marca 2016 Odpowiedz

    Proszę o pomoc w temacie desek. Dlaczego nawet te grube (niestety oczywiste klejonki) pękają? Ostatnia decha – wcale nie najtańsza – przy tluczeniu kotletów po prostu rozpadła się na dwie części. Co robię źle? Mam też dechę firmy Zassenhaus i tej żadne tłuczenie niestraszne.

    • ouce81_cls · 29 marca 2016 Odpowiedz

      ja pod tluczenie miesa zawsze podkładam mokrą ściereczke, po pierwsze sąsiedzi mnie nadal lubią, a po drugie deska będzie się dłużej trzymac. Ale niektóre są zle sklejone i wtedy rozpadają się albo są często moczone.

  27. ~Zenek · 29 kwietnia 2016 Odpowiedz

    instagram.com/riverwood.eu – zobacz tutaj na deski

  28. ~Marcin Dąbrowski · 17 czerwca 2016 Odpowiedz

    A czy zamiast ciekłej parafiny nie można zastosować do impregnacji drewna roztopionego wosku sojowego?

    • ouce81_cls · 7 lipca 2016 Odpowiedz

      Marcin, nigdy nie miałem w rękach wosku sojowego, więc nie znam właściwości. Napisz jak zadziałał, jestem bardzo ciekawy. A gdzie można go kupic?

  29. ~Marcin Dąbrowski · 10 lipca 2016 Odpowiedz

    Ekologiczny wosk sojowy można kupić przez internet na wielu stronach, które sprzedają składniki do wyrobu naturalnych kosmetyków, świec zapachowych itp. Ten wosk ma niską temperaturę topienia, służy nawet do masażu skóry, bo dobrze ją natłuszcza. Tak sobie pomyślałem, że może drewno też dobrze jest nim zaimpregnować, bo nie jełczeje jak tłuszcz.

  30. ~Ewelina Nowak · 10 sierpnia 2016 Odpowiedz

    To i ja podeślę linka sklepu gdzie znajdziesz chyba co potrzebujesz ;)
    a jeśli nie znajdziesz to koniecznie napisz do nich, z drewna zrobią wszystko!

    http://woodenstuff.pl/

  31. ~Marta M · 1 października 2016 Odpowiedz

    Hej, taka deske z przekroju drzewa kupilam ostatnio wlasnie w txmaxxie ale w Irlandii, zaplacilam 16,99 eur. Jest sliczna, z kora, ale grubosc jest na jakies 2cm,moze w Polsce tez taka beda mieli

  32. ~Jagoda · 4 marca 2017 Odpowiedz

    Czesc szefie, tak sie składa że mój bf właśnie uciął mi taki wymarzony plaster drewna, z korą naokoło, i chciałabym zrobić z niej deseczke, podstawkę albo inne cudo. Tylko nie wiem za co sie zabrać. Za suszenie a potem parafine? Korę też powinnam czymś nasmarowac? Proszę, daj znać jaki powinnam mieć plan działania. Pozdrawiam!

    • ouce81_cls · 4 marca 2017 Odpowiedz

      Jagoda, nie znam się na robienie deske:/ poradz sie stolarza. Moge pomoc w utrzymaniu i konserwacji takiej gotowej juz deski :)

  33. ~Artur Guzowski · 9 kwietnia 2017 Odpowiedz

    a nie bedzie dobra impregnacja nasaczenie drewnianej deski lekko podgrzanym ekologicznym olejem kokosowym?, nie jelczeje bo jest tluszczem nasyconym a na dodatek mozna go jesc?. To chyba bardzo delikatna impregnacja zwlaszcza, ze szybko tezeje .

Zostaw odpowiedź


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×